Opowieść o cisie Henryku – najstarszym drzewie i żywym organizmie w Polsce.

wpis w: Bez kategorii | 0

Cis „Henryk”, jeśli chodzi o wiek, ma niewielu konkurentów w Europie Środkowej. W Czechach rośnie cis w Vilémovicach, którego wiek szacowany jest na od 1500 do 2000 lat (widać, że nie przeprowadzono badań genetycznych i stąd taki rozrzut wiekowy). W przypadkach, w których możliwe było dokonanie wiarygodnego pomiaru wieku okazywało się, że stare okazy liczyły ok. 800-1000 lat. Przyjęto, zatem, że najstarsze okazy mają ok. 1500 lat.

  • Na pierwszym miejscu jest „Henryk” z Henrykowa Lubańskiego, (wiek przeliczony w 2020 r. wskazuje  na 1282 lata, w 1992 r. dr Cezary Pacyniak ocenił jego wiek na 1253 lata.), jest wysoki na ok. 15 m a jego pierwotny obwód w 1990 r. wynosił 512 cm.). Teraz żyje egzemplarz męski gdyż pień żeński obumarł w okresie złej kondycji cisa, kiedy drzewo powoli zamierało.
  • Cis Henryk jest nie tylko najstarszym drzewem, ale też najstarszym żywym organizmem w Polsce (w jej powojennych granicach).
  • Drugi cis rośnie w parku, w Bystrzycy, w gminie Wleń – (wiek przeliczony w 2019 r. na 809 lat, w 1992 r. C. Pacyniak ocenił jego wiek na 782 lata, (inne źródło podaje 812 lat), wysokość 13 m, obwód 384 cm) . Z opisu Cezarego Pacyniaka z 1992 r. czytamy, że prosty pień został wewnątrz wydłubany z tkanki drzewnej przez „poszukiwaczy skarbów’ i pozostała zaledwie kilkunastocentymetrowa warstwa drewna. Legenda głosi, że był posadzony przez mieszkańców po zakończeniu budowy kościoła katolickiego (ok. 1217 r.) na cześć jego fundatorki księżnej Jadwigi uznanej później za świętą. 802 lata; sadzonka 6. Letnia
  • Trzeci cis rośnie w dawnym ogrodzie Opactwa Cystersów Henrykowie w gminie Ziębice powiatu ząbkowickiego, (wiek ok. 750 lat, obwód 337 cm – dane z 2017 r., obecnie 752 lata, egzemplarz żeński). To prawdopodobny równolatek słynnej „Księgi Henrykowskiej”. Klasztornej kroniki pisanej w latach 1268-73 przez opata Piotra, a w 1310 roku uzupełnionej przez anonimowego zakonnika. W „Księdze” tej zostały utrwalone słynne słowa, które uznaje się za pierwsze zapisane zdanie w języku polskim – „Day ut ia pobrusa a ty poziwai”- (daj teraz ja pomielę a ty odpocznij).
Widokówka Henrykowa Katolickiego z cisem, fot. Robert Scholz 1906-1908, dolny – slask.org.pl

Henryk cis z Henrykowa koło Lubania.

W VIII wieku ok. 1282 lata temu rósł z braćmi, siostrami i innymi cisami w potężnych lasach, które tutaj, czyli na Łużycach Górnych, rosły w towarzystwie buków, jodeł, dębów, sosen i jaworów.
Miał szczęście, że, gdy był młody nie zjadły go jeleń czy sarna, a przez tyle lat nikt ściął. Kiedy osiedlili się tu ludzie, stawiali chaty, ogradzali się, budowali schronienia dla zwierząt gospodarskich, konstruowali wozy, ogrzewali swoje chaty i gotowali jedzenie. Na to wszystko potrzebne było drewno. Wycinali, więc. A kiedy okazało się, że rosną cisy, które były najlepsze do budowy broni (łuków, włóczni, kusz i zatruwania sokiem strzał), rozpoczęła się masowa wycinka. Najgorzej było 200 lat temu, gdy wycinano drzewa cisowe do palenia w piecach hutniczych i z Polski np. wywożono drewno cisowe do Anglii, do hut.
Tutaj, gdzie mieszkamy, na Łużycach Górnych, obwiązywało inne prawo. Cisy nie były pod ochroną. Za to w dawnym państwie polskim król Władysław Jagiełło wydał prawo, które chroniło cisy. Za nielegalne wycięcie cisa groziła nawet śmierć. Potem bywało różnie. Po II wojnie światowej cisy w Polsce znowu są pod ochroną. Obecnie cisy są zagrożone w naturalnym środowisku.

Dlaczego cisy były kiedyś takie cenne? Nie było plastyku, ani innych sztucznych tworzyw. A one mają wyjątkowe drewno. Bez żywicy, twarde, ale sprężyste, giętkie i elastyczne, bardzo trwałe i odporne na pleśnie. Dobre do ciecia, w każdą stronę. Odnaleziono, łuki zrobione z drewna cisowego, które mają 5000 i 8000 lat. Strzała wypuszczona łuku cisowego pędziła z prędkością ok. 160km/h, (jak z Lubania do Wrocławia). Odnaleziono też włócznię, której wiek oszacowano na 45 tysięcy lat.

Cisowy Dworek – Orle Gniazdo. Ośrodek Harcerski, Sromowce Wyżne k. Czorsztyna, uczestnicy Harcerskich Spotkań Seniorów, 27.08.2008,

Z drewna cisowego wyrabiano meble, ale także trumny dla faraonów. Drzwi Zamku Królewskiego w Warszawie są zrobione z cisowego drewna. Stawiano też dwory z drewna cisowego. Cisy były uważane za drzewa magiczne. Wierzono, że ich igły bronią przed powrotem ducha osoby, która zmarła w domu, dlatego te igły kładziono na progu. Kołki cisowe włożone w pokrycie dachów miały chronić przez uderzeniami piorunów. Dawni druidzi (kapłani celtyccy) swoje czarodziejskie różdżki strugali z drewna cisowego? W drewnie patyczków cisowych ryli oni tajemnicze znaki alfabetu celtyckiego, które służyły im do wróżenia.

Cis w Henrykowie Katolickim, dolny-slask.org.pl – verenne,
Widokówka Henrykowa Katolickiego z cisem, dolny-slask.org.pl

Nie wolno cisów traktować tak, jak każde inne drzewo. Nie wycina się w nim serduszek, bo jego kora, liście, drewno, nasiona są trujące. Nie daje cienia w upalne dni, ani przyjemnego chłodu. Nie można długo pod nimi siedzieć, gdyż zaczniemy się źle czuć przez wydzielany szkodliwy związek. Teraz łatwo zrozumieć, dlaczego drewno cisowe jest takie trwałe.
Chociaż wszystko w cisach jest trujące. Jest jeden wyjątek. To osnówka – czerwona otoczka nasionek. Jest bardzo słodka. Uwielbiają je niektóre ptaki, dzięcioły duże, paszkoty, kosy i kowaliki.  Dzieci, które nie wiedzą, że to śmiertelnie groźne nasiona mogą zjeść czerwoną, słodką osnówkę i połknąć czarne nasionko. Kiedy zjedzą ich kilka może być z nimi bardzo źle. Trzeba wtedy natychmiast pędzić do lekarza i powiedzieć, co zjadło.

Pomimo tego, że liście (igły) cisa są miękkie i miłe w dotyku to jest w nich bardzo dużo niebezpiecznej trucizny. Nie wolno ich rozcierać ani gryźć gryźć ludziom i zwierzętom, a szczególnie koniom, krowom i owcom.
Mówią na cisa drzewo śmierci, ale jednocześnie jest to drzewo życia. Często w jego pustym pniu wyrasta nowy pień i w ten sposób się odradza. Z cisa tworzone są preparaty pomagające w walce z rakiem.

Cis w Henrykowie Lubańskim.

Rósł sobie spokojnie już w VIII wieku. Kiedy miał 200 lat wtedy Mieszko Pierwszy przyjmował chrzest. Po następnych 200 latach, na przełomie XII i XIII wieku zaczęli się tu osiedlać ludzie. Po 1320 roku książę Henryk z Jawora podarował wieś zakonowi Magdalenek z Lubania. Od tego czasu wieś nazywała się Henryków Katolicki. (niem. Katholisch Hennersdorf, 1937-39 Hennersdorf, 1939-45 Ziethen-Hennersdorf – Henryków Zeithena, Kurzyny 1945-1947,  Henryków Lubański).
Nie było spokoju na tej ziemi. Przechodziły przez nią wojska z całej Europy: czeskie, husyckie, niemieckie, szwedzkie, rosyjskie, francuskie, saksońskie, bawarskie, pruskie, kozackie i wiele innych. W XVIII wieku rozegrała się bitwa henrykowska pomiędzy wojskami saskimi a pruskimi. Wieczorem, po bitwie, w Henrykowie zjawiły się główne siły pruskie z Fryderykiem II na czele, Noc z 23 na 24 listopada 1745 roku zapamiętali mieszkańcy na długo. Prusacy plądrowali zagrodę po zagrodzie. Oszczędzili tylko kościół. We wsi, jak mówiono, nie pozostała ani jedna krowa, ani jeden koń. Zabierali ludziom pieniądze, na które przy okazji trafili. W 1813 roku kwaterowali we wsi kozacy i prusacy, i wtedy kozacy pocięli szablami pień cisa. Czyżby chcieli sprawdzić prawdziwość nazywania cisów „żelaznymi drzewami” ze względu na ich twarde, odporne drewno? Czy po prostu chcieli pokazać „my tu rządzimy”? Mimo zawieruchy wojennej Henryków był zamożną wsią. W XVIII i na początku XIX wieku słynął z doskonałej przędzy, z której tkano adamaszek, bardzo drogą tkaninę. Specjalnością było też wykonawstwo instrumentów dętych. Należał do bardzo dużych wsi. Miało w nim mieszkać ponad 3 tysiące, a nawet twierdzono, że 4 tysiące ludzi. Z 1988 na 1989 rok straszna wichura zniszczyła jedną z odnóg drzewa. Nie miał już potężnego obwodu 5m i 12 cm. Zabiegi, jakie wówczas zastosowano były dość prymitywne np. zacementowanie ubytku. Potem, na szczęście, zostało to usunięte.

Ratunek i leczenie.

W 2016 roku zauważono, że cis zaczął usychać. Mieszkańcy wsi, i nie tylko oni, byli załamani. Wójt i ówcześni radni postanowili o konieczności ratowania drzewa. Cis otrzymał osobistego lekarza, arborystę – zawodowego specjalistę opieki nad drzewami. Pracownicy Uniwersytetu Wrocławskiego utworzyli specjalny zespół, który opracował unikalną w świecie metodę terapii drzewa. Przeprowadzono specjalne badania. Okazało się, że w jego korzeniach zamieszkali dzicy lokatorzy, krety i nornice. Nornice były najgorsze gdyż podgryzały korzenie. Pierwsze, co zrobiono to wyproszono nieproszonych gości.
Umieszczono w ziemi specjalną siatkę przeciw nornicom i zasypano wykopane przez gryzonie korytarze. Zastosowano również środki pobudzające wzrost i regenerację najbardziej uszkodzonych części systemu korzeniowego.

Wykonano także drenaż i studzienkę do kontroli poziomu wody. Drzewo jest regularnie nawożone dla wzmocnienia jego sił witalnych. Wokół rozstawiono rusztowanie, które chroni drzewo przed wiatrami, a specjalna osłona chroni przed nadmiarem słońca. Zainstalowano zraszacze. Wnętrze otwartego pnia cisa zostało zabezpieczone przed przemarzaniem. Wszystko to zgodnie z zaleceniami arborystów, czyli osób zawodowo pielęgnujących drzewa. Cały wysiłek przyniósł pozytywny efekt. Pojawiły się młode gałązki i cis się zazielenił, a jak piszą znawcy, zieleń igieł cisowych jest najzieleńsza. Kilka lat temu Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej ogłosiło konkurs na imiona dla drzew pomnikowych w powiecie lubańskim. Wygrała, jedyna z możliwych propozycja. Henryk, jako upamiętnienie Henryka z Jawora władcy Ziemi Lubańskiej. Przecież najsłynniejszy cis w Polsce może nosić tylko imię Henryk skoro żyje w Henrykowie Lubańskim. Uchwałę Rady Gminy Lubań w tej sprawie podjęto 13 czerwca 2017 roku. Wiele osób w Polsce śledzi los cisa Henryka i oby to trwało jeszcze wiele, wiele lat.  Do sławnego Henryka można dotrzeć różnymi drogami pieszo, rowerem i pojazdem silnikowym.

Tablica informacyjna, 10.09.2020, fot. M. Guła
Tablice informacyjne, 22.10.2020, fot. M. Figurska

Przez Henryków prowadzą szlaki:

Euroregionalny Szlak Rowerowy ER-4 Średniowiecznych Miast Drezno – Wrocław;

Szlak pątniczy, który prowadzi do Santiago de Compostela w Hiszpanii –Dolnośląska. Droga św. Jakuba – Wrocław, Legnica, Lubań, Zgorzelec.  Łączy się on z Via Regia słynnym, starym szlakiem handlowym („Droga Królewska”). Rozbudowana została przez Zgorzelec do Wrocławia  i nazwana  „Droga Wysoka”,

W roku 2002 z inicjatywy władz Saksonii powołano do życia „VIA REGIA – Europejska Droga Kultury”. Do tej inicjatywy dołączyły regiony, które leżą na szlaku historycznym Via Regia. Głównym celem jest podniesienie Via Regia do rangi symbolu jedności europejskiej na poziomie kulturowym, turystycznym i gospodarczym. Symbolicznie łączy ze sobą wiele krajów Unii Europejskiej i służy wymianie handlowej.

Fragment mapy, Lubań. Powiat Lubański, fot. A. Wierzbicka (mapę przyciskają skały występujące na Pogórzu Izerskim oraz szczotki kryształów kwarcu znalezione w Górach Izerskich).

Opracowanie: Agnieszka Wierzbicka Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej O.MiPBP w Lubaniu

Bibliografia:

  1. Bena  W., Polskie Górne Łużyce, Wydawnictwo F.H. Agat, Zgorzelec 2003
  2. Berkel P., Historia Miasta Lubań, TYPOSCRIPT, Wrocław 1992
  3. Pacyniak C., Najstarsze drzewa w Polsce, Wydawnictwo PTTK „Kraj”, Warszawa 1992
  4. Stumpf U., Zingsem V., Hase A., Mityczne drzewa, Wydawnictwo Amber Sp. z o.o., Warszawa 2018
  5. Zarzyński P., Tomusiak R., Borkowski K., Drzewa Polski. Najgrubsze, najstarsze, najsłynniejsze, PWN Lasy Państwowe
  6. Zarzyński P., Tomusiak R., 90 drzew. Okazy niezwykłe, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
  7. Via Regia, Wikipedia.org
  8. Lubań. Powiat lubański. Mapa przyrodniczo-turystyczna., Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej o.MiPBP, Lubań 2017